Wędkarstwo podlodowe
Coraz bliżej zima. Czyli przychodzi czas na wędkarstwo podlodowe. Gdy jeziora zostaną już skute lodem a lód będzie miał już bezpieczną grubość warto wybrać się na lód w poszukiwaniu dużych okoni oraz grubych zimowych płoci.
Pamiętaj zanim wejdziesz na lód aby czuć się bezpiecznie musisz:
- Skontrolowanie grubości pokrywy lodowej
- Omijanie szerokim łukiem oparzelisk
- Posiadanie przy sobie liny z przywiązanym np: kapokiem
-Na ryby wybieramy się w dwie osoby w razie kąpieli 2 osoba może nam udzielić pomocy.
Zima to dla wielu wędkarzy jest ulubioną porą wędkowania. Jeziora po jesiennych wiatrach przykryte grubą warstwą lodu wcale nie zasypiają i warto się na nie wybrać. Kiedy lód będzie spełniał nasze wymagania co do grubości możemy wyruszyć na poszukiwanie dorodnych okoni lub ryb spokojnego żeru. Wybierając się na zimowe wyprawy trzeba zachować szczególną ostrożność gdyż stąpając po cienkim lodzie możemy stracić nawet życie w bardziej optymistycznym wariancje czeka nas bardzo zimna kąpiel.
Podlodowe wędkarstwo wymaga od wędkarza wielkiego zaangażowania bo nie każdy wędkarz będzie w stanie wytrzymać na lodzie w kilku stopowym mrozie przez kilka godzin. Podlodowe wędkarstwo jest bardzo specyficzne gdyż wybierając miejsca w ciemno rzadko trafiamy na ryby niezbędna jest nam znajomość łowiska (zdobyta latem) ważna w wędkarstwie podlodowym jest znajomość batymetryki dna rozmieszenie górek, znalezienie blatów i stromych stoków na których będą przebywać ryby.
Wybór miejsca
Ryby zimą szukają głębokich dobrze natlenionych miejsc gdzie będą mogły spokojnie przezimować bez obawy niedotlenienia. Szukając dobrej miejscówki powinniśmy szukać podwodnych górek i ustawiać się na ich stokach. Dobrymi miejscami są podwodne blaty rozciągające się na dużych połaciach zbiornika. Jednakże taki sposób wędkarstwa pod lodowego wymaga długo okresowego nęcenia w takie miejsca gdzie głębokość sięga do 15 metrów ściągniemy piękne grube leszcze. Okoni wczesną zimą możemy szukać jeszcze na wypłycaniach jak latem czyli od 2 do 5 metrów późniejsza zimą schodzą głębiej, gdyż zasobność zbiornika w tlen staje się coraz mniejsza i nasze podlodowe ryby szukają miejsc lepiej natlenionych.

Blaszka podlodowa
Opuszczamy blaszkę podlodową na dno i zdecydowanym lecz ruchem nadgarstka podciągamy ją do góry aby opuścić ją z powrotem na dno, gdy ryby nie okazują jakiegokolwiek zainteresowania przy otworze nie powinniśmy stać więcej niż 5 min. Do wędkowania pod lodem niezbędna będzie nam:
- Wędka podlodowa
- Świder pierzchania lub siekiera do robienia otworu w lodzie.
- Chochelka do wybierania lodu z przerębla.
- Kołowrotek z nawiniętą żyłkom o średnicy ok. 0,10
- W metodzie spinningowej: Blaszki podlodowe.
-Mormyszki + kiwok (sygnalizacja brań)
- Pamiętajmy również o ciepłej odzieży.

Spławik podlodowy
Bardzo ciekawą i dość łatwą metodą podlodowego wędkarstwa jest spławik. Podlodowy spławik nie rożni się zbytnio od zwykłego zestawu spławikowego którego używamy latem.
Spławik podlodowy jest malutki aby mieścił się w przeremblu reszta zestawu jest identyczna jak latem tylko żyłki i haczyki są o wiele cieńsze i mniejsze. Żyłka główna może być 0,12mm zaś przypon od 0,10 w dół. Jeżeli użyjemy grubszej żyłki łowiąc np na 10 metrach nasz 1 gramowy spławik będzie bardzo długo schodził przez co łowienie stanie się nie wygodne.
Mormyszka
Jest to bardzo ciekawa i skuteczna metoda połowu płoci okoni i lesczy. Mormyszka jest to ołowiana cynowa złota bądź wolframowa malutka kuleczka która ma imitować skorupiaka bądź inne żyjątko. Do mormyszki niezbędny będzie nam kiwok który służy nam jako sygnalizator brań. Kiwok jast przeważnie zrobiony z kawałka drutu plastiku lub z sierści. Im kiwok delikatniejszy tym lepiej widoczne będą brania. Do mormyszki musimy używać cienkich żyłek gdyż przynęta ta waży niewiele i bardzo długo schodzi na dno, Metoda ta jest metodą trudną i nie nadającą się dla początkujących wędkarzy. Na głębokie wody najlepsza będzie malutka ciężka wolframowa mormyszka która szybko zejdzie na dno ołowiane i cynowe są dużo lzejsze i gorsze. Do mormyszki używamy cieniutkich żyłek 0,10 w dół. Mormyszkę dozbrajamy zawszę ochotką lub kawałkiem słoninki.








